Jeśli jesteś właścicielem tej strony, możesz wyłączyć reklamę poniżej zmieniając pakiet na PRO lub VIP w panelu naszego hostingu już od 4zł!

Archiwum dla Wrzesień, 2010

W dniu 17 września br. weszła w życie nowelizacja ustawy o usługach turystycznych uchwalona przez Sejm w kwietniu 2010. Przepisy wykonawcze mają być podane w terminie trzech miesięcy czyli do 16 grudnia 2010. Podstawowe zmiany dotyczą zapewnienia bezpieczeństwa klientów biur podróży. Przepisy mają też dostosować nasze prawo do unijnego. Turyści w razie kłopotów finansowych biur mają mieć pewne gwarancje powrotu do kraju oraz zwrot zaliczek w razie niemożności wywiązania się z umowy przez organizatora. Do tej pory ubezpieczenia biur pokrywały tylko częściowo koszty transportu turystów do kraju i w zasadzie nigdy nie starczało na zwroty zaliczek. W każdym przypadku klienci byli poszkodowani. Dodatkowo będzie możliwość sprawdzenia czy biuro turystyczne nie ma kłopotów finansowych by zawczasu zrezygnować z jego usług. Turyści będą mogli składać reklamacje na niezgodności usługi z umową do 30 dni po powrocie, dotychczas mieli 7 dni. Firma turystyczna będzie miała 30 dni na ustosunkowanie się do reklamacji. W razie braku reakcji reklamacja zostaje automatycznie uwzględniona. Rezydenci poza dostarczeniem turysty do hotelu zostaną zobligowani do szerszej opieki oraz udzielania większej ilości informacji dotyczących atrakcji turystycznych w odwiedzanym przez nas kraju.
Nowelizacja przepisów niestety nie zacznie obowiązywać od razu w całości. Biura turystyczne mają wykupione ubezpieczenia i w tym względzie będzie obowiązywał okres przejściowy trwający do 12 miesięcy.
Patrzę na nowe przepisy wyłącznie ze strony klienta biur podróży. Moim zdaniem upadłości firm turystycznych stanowią tylko wąski margines całej branży, jednak interesy turystów były bardzo źle zabezpieczone. Branża turystyczna sama nie potrafiła sprostać zadaniu pomocy turystom po upadku jednego z jej przedstawicieli. Nowelizacja pomoże w egzekwowaniu praw przez konsumentów natomiast nie rozwiąże wszystkich problemów. Nadal w katalogach będą wspaniałe oferty, które będzie weryfikowała rzeczywistość po przyjeździe na miejsce wypoczynku. Będziemy dowiadywali się dopiero po dotarciu na miejsce, że w hotelu, który mamy w umowie niestety nie ma miejsc i wiozą nas do innego często gorszego. Na szczęście mnie nic takiego nie spotkało w czasie moich wyjazdów zorganizowanych o czym więcej na mojej stronie o wyjazdach urlopowych.
W wielu informacjach zarówno prasowych jak i na stronach internetowych można przeczytać o podwyżkach cen wyjazdów zagranicznych o 5-10 % i ograniczeniu oferty Last Minute.  Uważam, że biura nie znają jeszcze wszystkich kosztów jakie muszą ponieść w związku z nowymi przepisami. Sumy ubezpieczeń są zależne od ilości chętnych na ofertę biur a znaczne podniesienie cen zmniejszy jej atrakcyjność, a więc i popyt na nią. Zostawmy czas firmom turystycznym na skalkulowanie tego co chcą nam zaproponować. To oni muszą znaleźć złoty środek tak aby zarobić i klientom przedstawić interesującą ofertę. Poczekamy na katalogi i przekonamy się czy warto korzystać z propozycji. Reszta zależy już od nas.

Radio Zet właśnie podało, że biuro podróży Selectours zbankrutowało. Trudno, było słabe więc zbankrutowało. Gorzej , że gdzieś w świecie czeka na powrót prawie 2000 turystów, którzy udali się na wypoczynek z tym biurem. Z jednej strony bardzo im współczuję fatalnego położenia w jakim się znaleźli. Z drugiej strony od lat we wszelkich mediach mówi się o rozsądku w wyborze firm organizujących wyjazdy. Czasami mi się wydaje, że niektórzy ludzie albo lubią kłopoty na własne życzenie albo maja pieniądze do wyrzucenia. Przecież zebranie informacji o Selectours lub innym biurze podróży trwa tylko chwilę. Wystarczy wpisać w Google "Selectours opinie" i mamy cały przegląd informacji od ludzi, którzy byli na wyjazdach przez nich organizowanych. Poniżej przykłady z różnych źródeł (cytaty dosłowne):

 Nie polecam wycieczek z tego biura a przynajmniej do Maroko, od razu po przybyciu z międzylądowaniem o którym nas nie poinfomowano odebrał nas rezydent, przewieziono nas do hotelu do którego rezydent nawet nie raczył wejść z uczestnikami wycieki i tyle go widzieliśmy pomimo maili i telefonów do biura rezydent nie powrócił do nas

Jezeli kierujecie sie wylacznie cena to biuro moze byc dla was. W pozostalych przypadkach, zdecydowanie odradzam. Na miejscu (Turcja, Side) oddaja sprawy w rece naszych 'przyjaciol' rosjan, ktorzy nie bardzo mowia po angielsku, po polsku oczywiscie nie ma mowy. Kierowca nie znal drogi do hotelu, zawracal kilka razy, rosyjski pilot nie odezwal sie ani slowem, siedzial jakis przestraszony z przodu. Rezydent tragiczny, przyszedl i zaczal opowiadac wszystkich jak to on ma ciezko bo ma tyle hoteli do objezdzenia. Mialem wrazenie jakbysmy to my mieli przyjmowac skargi od niego. Do Wroclawia odwolali lot calkowicie, a ludzie o tym dowiadywali sie doslownie przypadkowo na godziny przed odlotem. Niektorym skrocono pobyt o pare dni. O zadnych przepraszam nie bylo mowy. Ogolnie bardzo slaba orgranizacja, trzeba liczyc na to, ze wszystko pojdzie gladko, jezeli cos sie zacznie sypac, nie liczylbym na to biuro.

Leciałem z tego biura z 24 osobami, okłamali nas postawili przed faktem dokonanym.Zmienili nam hotel wywiezli na jakąs wieś 2 kilometry od morza, zero pomocy ze strony rezydentki, zero mozliwości manewru.Po tygodniu wyrzucono nas z tego hotelu i przeniesiono do Le Prince tam gdzie mielismy byc od początku, ale to kolejny zien na walizkach, i oczywiscie pakowanie sie w 15 minut bo zabrano nam klucze do pokoju bo pani rezydent nic nie wiedziala o tej zmianie dopiero po interwencji ambasady zapewniono nam pokoje i dojazd do hotelu, za ktory poczatkowo tez mielismy placic, nie polecam dopiero teraz w Polsce cala grupa bedzie walczyc o to co nam sie nalezalo.

Zdarzają się pozytywne opinie ale negatywne je przytłaczają, to dla porządku. Jak można wybrać firmę , która za nasze pieniądze nic nie oferuje poza popsuciem krótkiego urlopu i nawet nie umie zbankrutować w elegancki sposób tylko zostawia klientów za granicą z perspektywą wyrzucenia ich z hoteli, którzy faktycznie za swój powrót już zapłacili ? Zastanawiam się skąd po tylu apelach i wiadomościach biorą się jeszcze tak naiwni ludzie ? Przecież nie dawniej jak w listopadzie 2009 mieliśmy identyczną sytuację z biurem Kopernik. Apeluję o trochę rozsądku i ograniczeniu zaufania do wszystkiego co nam oferują. Zanim wybierzemy interesującą nas ofertę zastanówmy się czy nie płacimy za nasze kłopoty !

Moja historia wypoczynku sięga lat 60-tych. Kiedyś się wyjeżdżało na wczasy. Najpowszechniejszą formą były wczasy z Funduszu Wczasów Pracowniczych czyli FWP. Firma posiadała swoje domy wypoczynkowe w różnych atrakcyjnych miejscowościach kraju. Dodatkowo bazowała na zakontraktowanych kwaterach prywatnych. Standard takiego wypoczynku był byle jaki. Największym luksusem była umywalka w pokoju. Zresztą niewiele się zmieniło do tej pory, ponieważ firma istnieje nadal. Kwatery prywatne wyposażone były w łóżka, stół z krzesłami i szafę. Wyżywienie odbywało się w kiepskich restauracjach, które wydawały głodowe niesmaczne porcje. Byłem i znam to z autopsji. FWP rozsyłał swoją ofertę po większych państwowych firmach (innych przecież nie było) a tam działy socjalne zbierały zapisy. Potem szczęśliwi urlopowicze, którzy załapali się na taki wypoczynek ze swoich głodowych pensji wnosili częściową opłatę za ten luksus a część była pokrywana z jednego z dwóch ukochanych przez wszystkich pracowników funduszy czyli funduszu socjalnego (drugi to kasa zapomogowo-pożyczkowa). Od wymarzonego wypoczynku dzieliła nas tylko kilkugodzinna podróż pociągiem drugiej klasy PKP najczęściej na korytarzu w ogromnym tłoku ale za to ze zniżką na bilet.

Następnym etapem rozwoju turystyki w Polsce były obiekty wczasowe budowane przez rozmaite zrzeszenia. Powstawały ośrodki "hutnicze", "górnicze", "budowlanych", "prasy, książki, radia i telewizji"(Bursztynowo k. Sztutowa), "milicji" (Kołatek k. Olsztynka), oraz naszej wtedy ukochanej partii PZPR (Mierki k. Olsztynka, czy obecny pensjonat Bryza w Juracie na Helu). Trzeba powiedzieć, że warunki bytowe wypoczywających stały się dużo lepsze. Często pokoje były wyposażone w pełne węzły sanitarne. Jak sądzę wiele z tych obiektów funkcjonuje jeszcze do tej pory z powodzeniem a niektóre stały się dostępne tylko dla elit. Transport zapewniały autokary zakładowe co podniosło niewiarygodnie komfort podróżowania.

Wiele osób zaczęło organizować sobie urlopy indywidualnie. Kwatery prywatne były dostępne, można było sobie wybrać miejsce wypoczynku i zarezerwować pokój. Modna stała się turystyka namiotowa. Wprawdzie wyposażenie trzeba było zdobyć, nie mylić z kupieniem. Zdobywanie polegało na odstaniu w kolejkach społecznych lub dla niecierpliwych przepłaceniu (daniu łapówki sprzedawcy). Początkowo pociągami , potem zakupionymi na asygnaty samochodami tysiące ludzi przemierzało kraj w poszukiwaniu miejsc biwakowania. Pola namiotowe zaczęły powstawać a wiele ośrodków na swoim terenie umożliwiało rozbicie namiotu i korzystanie z łazienek. Za taki wypoczynek mogliśmy się przez pewien czas ubiegać częściowego zwrotu w ramach "wczasów pod gruszą" z funduszu socjalnego. Jak wspomniałem asygnaty na samochody pchnęły naszą motoryzację na drogę rozwoju. Samochód stał się wielkim obiektem pożądania. Absurdalnym się teraz wydaje, że auto używane było droższe od nowego. Cóż popyt wypaczył rynek. W miarę motoryzowania się społeczeństwa zaczęliśmy wyjeżdżać za granicę. Najczęstszymi kierunkami stały się Bułgaria i Węgry czasami Jugosławia. Można było zdobyć wczasy w ośrodkach wypoczynkowych lub pojechać pod namiot. Zamożniejsi kupowali przyczepy kempingowe N126 z Niewiadowa trochę większe od mydelniczki choć wykonane z podobnego materiału. Potem ciągnęli je tysiącami kilometrów nad Balaton lub Morze Czarne swoimi wypasionymi Fiatami 126p lub luksusowymi Fiatami 125p i Polonezami.

Największym przełomem w polskiej turystyce był rok 1989 czyli powrót do normalności ustrojowej. Polacy zaczęli wykazywać inicjatywę gospodarczą, ponieważ pojawiły się możliwości normalnego zarabiania. Wraz ze wzrostem zamożności społeczeństwa pojawiły się lepsze samochody a co za tym idzie większe możliwości przemieszczania się. Wprawdzie z utrudnieniami typu paszporty i wizy ale zaczęliśmy podróżować po Europie. Zaczęliśmy poznawać miejsca, o których czytaliśmy w pismach podróżniczych z kolorowymi obrazkami. Powstało mnóstwo biur podróży oferujących wypoczynek w każdym zakątku świata. Po wstąpieniu Polski do Unii Europejskiej wszelkie bariery zniknęły. Sam przejechałem szmat Europy i nikt nawet nie spytał się po co i dokąd jadę. Rodaków można spotkać w każdym zakątku świata. Przy dzisiejszych możliwościach aż szkoda nie poznać miejsc, o których kiedyś marzyliśmy oglądając widokówki.

Wrzesień 2010
P W Ś C P S N
    Paź »
 12345
6789101112
13141516171819
20212223242526
27282930  
Strony partnerskie
Zapraszam do obejrzenia stron partnerów mojego bloga. Znajdziecie na nich wiele ciekawych informacji.


Polecam
urlopek.info
Myjnia w Warszawie
Zdecydowanie najlepsza myjnia bezdotykowa po praskiej stronie Warszawy. Tu można umyć wszystko od rovera do campera. Byłem, myłem. Polecam.
myjnia-zacisze.pl
Chmurka tagów

caravaning (4)
Ciekawe (2)
Ekwipunek turysty (4)
Turystyka (5)
ustawa turystyczna (1)
Wypoczynek (2)
wystawa sprzętu campingowego (2)

WP Cumulus Flash tag cloud by Roy Tanck requires Flash Player 9 or better.

Polecane strony

wizual.netserwer.pl
moto.vot.pl
Wymiana linków - Link za link
Wymiana linków - Bezpośrednie linki SEO
Wymiana linków - Bezpośrednie linki SEO
Nowości z internetu

Podlinkuj mojego bloga

Napisz ja podlinkuję Twojego

Wizual-blog o wszystkim co widać
<a href="http://traveler.cba.pl" target="_blank" title="Blog o turystyce-Traveler"><img src="http://wizual.netserwer.pl/butt-traveler.png" alt="traveler.cba.pl" /></a>

?>